rulururu

post Zabezpieczony: 25.10.2009

Styczeń 22nd, 2008

Zaszufladkowany do: Reportaż ślubny — admin @ 18:52

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić poniżej swoje hasło:


post Co dostałem pod choinkę…

Styczeń 8th, 2008

Zaszufladkowany do: Prywatne — admin @ 22:19

Mikołaj pod choinkę obdarował mnie nowym przedłużeniem ręki – czyli myszką…
Jest to chyba najlepszy model myszki oferowany obecnie przez Logitecha. MX Revolution jak nazwa wskazuje ma być rewolucyjna… No i jest…
Przede wszystkim jej wygląd – trudno wyobrazić sobie myszkę która będzie bardziej kosmiczna. Poprzednia moja myszka (MX 500) w swoich czasach była równie rewolucyjna – do dnia dzisiejszego właściwie wszystkie firmy kopiują jej kształt.

img_9732.jpg

img_9733.jpg

img_9744.jpg


Nowy MX jest kanciasty – dla niektórych może być to wadą – i rzeczywiście – pierwsze dni były ciężkie… Jednak po tygodniu ręka przyzwyczaiła się.
Myszka ponoć laserowa – co ponoć powoduje że działa wszędzie – poza szkłem i lustrem. Nie wiem – ja wole podkładkę :]
Bezprzewodowa – tego bałem się najbardziej… nie miałem czego – działa idealnie. Ładowanie odbywa się za pomocą dołączonej stacji dokującej. Akumulator miał rzekomo starczyć na 14 dni działania – starcza na 3. Na szczęście ładowanie przebiega szybko – a na myszce zainstalowany jest podświetlany wskaźnik naładowania baterii, dzięki czemu wiemy ile jeszcze podziałamy…
Co do precyzji prowadzenia kursora nie mam żadnych zastrzeżen. Przyzwyczaiłem się także szybko do nowego kółeczka za pomocą którego znacznie szybciej przewijamy ekran – jego duża bezwładność bardzo to ułatwia. Bardzo szybko spodobały mi się programowalne klawisze – pod kciukiem mam drugie kółeczko które zaprogramowałem na powiększanie/zmniejszanie – bardzo ułatwia mi to życie, gdyż były to czynności najczęściej wykonywane. Wstecz/ do przodu działa trochę opornie – czasem mam wrażenie że nie działa…
Natomiast największą wadą jest środkowy przycisk – który znajduje się pod kółkiem. Standardowo służy mi on do otwierania w nowym oknie linku… Tutaj też tak działa – ale chodzi ciężko, topornie. Trzeba bardzo mocno docisnąć je. Spowodowane jest to rozszerzoną funkcjonalnością owego kółka które przez lekkie wciśnięcie działa bez oporu – a po ponownym dociśnięciu przełącza się w trym z przeskokiem. Fajny bajer – ale kompletnie z niego nie korzystam…
Podsumowując – moja stara myszka leży obok i kurzy się. Polubiłem nową… dzięki niej pracuje zdecydowanie szybciej…

post Egzotyczne zdjęcia z egiptu… oraz trochę reportażu…

Styczeń 1st, 2008

Zaszufladkowany do: Nieokreślone — admin @ 22:16

20 października miałem przyjemność robić zdjęcia na ślubie Kasi i Krzyśka. Dzień zacząłem dość wcześnie – gdyż w drogę do Sieradza wyruszyłem już o 10:30. Wczesne przygotowania spowodowane były wczesnym ślubem… Godzina 15 była wybrana nawet na moją prośbę… Światło dzienne jest po prostu lepsze… Przygotowania upłynęły dość szybko – w rodzinnej, miłej atmosferze.

Przed 15 wszyscy czekali już pod kościołem na przyjazd panny młodej. Pan młody – Krzysiek czekał na Kasie, która miała być prowadzona przez tatę do ołtarza. Ślub – co widać na zdjęciach, był dla młodych czymś wyjątkowym. Po ślubie udaliśmy się do Małkowa, gdzie w pałacyku miało odbyć się przyjęcie weselne. Nie ukrywam, że miejsce wyjątkowo urokliwe. Zabawa trwała do … wczesnych godzin rannych…

Kilka dni później spotkaliśmy się jeszcze raz… w samolocie do Sham-el-sheik. Zdjęcia powstały po kilkudniowym wypoczynku. Męczyłem młodych ile się dało ;-)

a efekty możecie ocenić sami.

ruldrurd