Lipiec 8th, 2010
“Na szerszenia” część dalsza… nawet nie spodziewałem się, że tyle osób zobaczy tą zapowiedź… cóż mogę powiedzieć – Paulina i Tomek to jeden z lepszych materiałów fotograficznych – cierpliwi, gotowi do współpracy i poświęceń. Głowy w pełni otwarte – brak ograniczeń. Praca z nimi dała coś co strasznie mi się podoba – coś co ciężko będzie powtórzyć – ale może… czekam na otwarte umysły, glinę gotową do pracy…
Choć nie ukrywam – iż jechałem na plener przerażony – kilka godzin wcześniej dowiedziałem się, że rodzice będą na plenerze… na szczęście tylko w postaci kierowcy – szybko się zmyli a ja mogłem rozpocząć pracę.
Tego dnia miało być słonecznie – jak już pisałem w zapowiedzi – ale nie było – może to dobrze… mieliśmy własne słoneczko…



(więcej…)
Czerwiec 16th, 2010
był sobie taki dzień gdy miało być słonecznie – ale nie było…

Luty 10th, 2010
Tak się czasami zdarza, że człowiek ląduje na jakieś wyspie. Tak też było i w tym przypadku – wylądowałem na Malcie by zrobić zdjęcia plenerowe parze która z Maltą nie ma nic wspólnego – ale mieszkają tam i żyją. Czekam na kolejne zaproszenie na Maltę





(więcej…)
Wrzesień 7th, 2009
Materiał ten ma już dłuuugą brodę, jednak nie mógłbym go nie pokazać Wam…

Moja wyprawa do Wenecji ma dość długą i zawiłą historię… Kaprys, przygoda czy też po prostu świetny pomysł… Nazywajcie to jak chcecie – jednak jest w tym coś z magii – sama nazwa miasta budzi w nas zupełnie inne osoby… Wenecja jest magiczna, jest cudowna, jest zatłoczona… dlatego zdjęcia robiliśmy bardzo wcześnie…



(więcej…)
Sierpień 22nd, 2009
Ania z Arturem swój ślub zaplanowali ze szczegółami.Nie zaplanowali jedynie, że 2 dni przed ślubem podczas odwiedzin fotografa mogą zginąć… Piorun uderzył w ogrodzenie mojego domu kilka chwil po naciśnięciu dzwonka… Najśmieszniejsze jest to, że podczas pleneru 4 dni później, pioruny wcale nas nie opuszczały… i jeden z nich uderzył w budynek 20 metrów od nas
jakbyście chcieli zatrudnić profesjonalnych ściągaczy piorunów – z chęcią przekażę kontakt
Wracając do dnia ślubu … Ania z Arturem nie mieszkają w Polsce – więc mieli utrudnione zadanie jeśli chodzi o dopieszczanie szczegółów swojego ślubu…Niemniej jednak – pomimo odległości – wszystko udało się perfekcyjnie. Dzień ślubu być może nie rozpieszczał nas pogodą – lecz ilość emocji przekraczała normę. Rzadko mam także okazję spotykać panów młodych tak mocno zaangażowanych w zdjęcia i chętnych do uwieczniania także ich… może być to na prawdę atrakcyjny element reportażu..



(więcej…)
Sierpień 13th, 2009
Nowy etap…
od 2 miesięcy bawię się błyskiem w plenerze
oczywiście – początki są trudne – czasem bywa lepiej – czasem bywa gorzej…
ta zabawa na prawdę mnie kręci.. jest to coś nowego – mogę szukać nowych pomysłów… daje mi to sporo energii – by szukać nowych rozwiązań, nowych koncepcji, nowych miejsc…





ponieważ tego dnia było wyjątkowo pochmurno – właściwie większość sesji była “dopalana”
miałem także tego dnia asystentkę – coby mogła trzymać żagiel na wietrze… /czy ktoś wie gdzie kupić wytrzymałe parasolki – bo póki co 2 już rozwaliłem w tym sezonie
/
w innych sesjach – są tylko pojedyncze strzały…




Lipiec 29th, 2009
Właściwie tylko jedno zdjęcie jako przeciek z sesji… Reszta za miesiąc – ale tego zdjęcia nie mogłem nie wrzucić…
zero retuszu – jedynie lekko podbity kontrast….
pozostaje jedynie Kamilowi pogratulować …. oka
