W mieście Łodzi pojawiła się koncepcja legalnych wyścigów ulicznych… 1/4 mili czyli około 400 m podczas takich wyścigów pokonuję się w około 10-20 sekund… Ta niewielka różnica zwykle oznacza albo dużo radości albo przeciętny samochód….
Koncepcja wyścigów na 1/4 mili pochodzi z USA, na Łódzkich drogach odbywała się w różnych miejscach. Niemniej jednak zawsze na spotkanie przyjeżdżały smerfy i trzeba było się szybko wynosić.. Obecnie za drobną opłatą można pościgąć się legalnie… Ponoć to nie to samo – choć ja mam trochę inne zdanie. Prezes Automobilklubu Łódzkiego zapowiedział, iż prócz ścigania na prostej będzie możliwość nauki jazdy „dla zaawansowanych”, gdzie jazda na wprost nie występuje. Uważam, iż pomysły zasługują na pochwałę, a same koncepcje jak się okazało bardzo innowatorskie. Nawet Top Gear mówiło o wyścigach w Łodzi – jest więc to coś co chyba przyciąga uwagę…
Oto fotorelacje z 2 imprez – 14 lutego oraz 20 marca:











