Marzec 7th, 2011
Miłość do zdjęć czy też inna forma psychopatycznego uwielbienia do fotografii spowodowała, iż Kinga bez najmniejszego oporu wysiadała z samochodu i biegnąc przez wrzosowiska pod Dublinem, przeskakując przez druty kolczaste, pozowała do zdjęć wraz z Michałem przy masakrycznym wietrze dochodzącym do 120 km/h. Było to skrajne zaufanie – gdyż ona sama nie dowierzała w to co robi! (ja chyba też)
Pierwszy raz w życiu robiłem zdjęcia przy wietrze który uniemożliwiał stanie w miejscu – jego podmuchy po prostu mnie przesuwały… Lecz będąc w takim miejscu nie miało to znaczenia – wrzosowiska z filmu Braveheart robiły wrażenie…
Ale Irlandia to także Dublin – miasto które zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Przepiękna architektura, cudowna atmosfera no i smak Guinnessa czy Jamesona. Miasto to tętni życiem! Na dodatek podczas mojego pobytu cały czas świeciło słońce
a więc kto chętny na wycieczkę do Dublina?

(więcej…)
Luty 20th, 2011
Długo nie musiałem namawiać ich do tego pomysłu… Gdy Żaneta i Marcin przyszli ustalić szczegóły związane z ich ślubem akurat kupowałem wycieczkę na Kretę. Po kilku dniach było już wiadomo, że znajdziemy się w tym samym hotelu. Plan był jeden – najpierw relaks – później praca. Zrelaksowane pary młode są jakby bardziej zakochane… a zrelaksowane pary młode wśród palm … cóż za chwilę ocenicie sami…
Kreta zaskoczyła mnie trochę… bylejakością architektury – przynajmniej wschodnia część – dlatego nie ma tutaj znanych z Santorini białych domków z niebieskim dachem – ale mamy za to ciekawe widoki i krajobrazy. Jest także plaża Vai na której rzekomo kręcono reklamę Bounty… Plaża może nie przypomina tych karaibskich – ale dziko rosnące palmy dają wystarczająco miły krajobraz.
Cóż – w tym roku też jadę na wakacje – więc jak ktoś jest chętny – to zapraszam…

(więcej…)
Sierpień 6th, 2010
Kilka lat temu zacząłem zastanawiać się dlaczego ludzie nie są zdolni do szalonych rzeczy… Wtedy zrealizowałem swoje pierwsze zdjęcia ślubne poza krajem i udowodniłem sobie oraz innym, że to co wydaje się być bardzo odległe – jest na wyciągnięcie ręki. Sesja ślubna w przepięknych rejonach świata – gdzie słońce świeci trochę inaczej, gdzie kolory mienią się innym blaskiem, gdzie światło jest jakby przyjemniejsze…
Nie wyobrażajcie sobie Was siedzących na plaży w strojach ślubnych jeśli nie jesteście gotowi na odrobinę szaleństwa – wiatru we włosach i sesji zdjęciowej która skończy się kąpielą w morzu. To nie jest propozycja dla wyjątkowo odważnych – to jest propozycja dla osób które po prostu chcą czegoś więcej – chcą mieć wyjątkowe zdjęcia, które za jakiś czas przypomną im o wspaniałych chwilach które spędzili podczas podróży poślubnej.
Mając pewne doświadczenie w tego typu sesjach (a jest ono dość istotne) – proponuję Wam możliwość odbycia takiej sesji. Szczegóły ustalam indywidualnie.
info@zbigniewkruk.com lub telefonicznie 603-86-79-89









Sierpień 2nd, 2010
Pamiętam dzień podpisania umowy z tą parą – już wtedy wiedziałem, że ten ślub będzie wyjątkowy. Pomimo tego, iż mieszkali kawałek drogi ode mnie – postanowili przyjechać do mnie aż z Poznania. Od razu cała trójka wiedziała, że nadajemy na tych samych falach.
Dzień ślubu Oli i Maćka był zaplanowany perfekcyjnie – nawet pogoda nam sprzyjała. Wszystkie przygotowania odbywały się na terenie zamku Rydzyna – wyjątkowego miejsca – w którym później odbywało się także przyjęcie weselne. Atmosfera tego dnia była niesamowita… Rodzinna, liczne uśmiechy, pozytywne wibracje – nie ma nic piękniejszego dla fotografa ślubnego.
Olu, Maćku – dziękuję
I laurka : Zbyszku, my również dziękujemy- za świetną atmosferę przy robieniu zdjęć, Twój profesjonalizm oraz wyczucie sytuacji! No i przede wszystkim za efekt finalny- przepiękne zdjęcia! Osobom zastanawiającym się nad wyborem fotografa natomiast pełnym przekonaniem i z całego serca polecamy!!!





(więcej…)
Luty 10th, 2010
Tak się czasami zdarza, że człowiek ląduje na jakieś wyspie. Tak też było i w tym przypadku – wylądowałem na Malcie by zrobić zdjęcia plenerowe parze która z Maltą nie ma nic wspólnego – ale mieszkają tam i żyją. Czekam na kolejne zaproszenie na Maltę





(więcej…)
Wrzesień 7th, 2009
Materiał ten ma już dłuuugą brodę, jednak nie mógłbym go nie pokazać Wam…

Moja wyprawa do Wenecji ma dość długą i zawiłą historię… Kaprys, przygoda czy też po prostu świetny pomysł… Nazywajcie to jak chcecie – jednak jest w tym coś z magii – sama nazwa miasta budzi w nas zupełnie inne osoby… Wenecja jest magiczna, jest cudowna, jest zatłoczona… dlatego zdjęcia robiliśmy bardzo wcześnie…



(więcej…)