Dziś o godzinie 17:15 usłyszałem po raz pierwszy delikatny głos mojego syna… Kilka minut później mogłem wreszcie zrobić mu kilka zdjęć…
Tutaj kilka dni następnego dnia:
a tutaj już w domu
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.
Name (wymagane)
Mail (will not be published) (wymagane)
Website